1. Pierwsze refleksje, Muzeum Przyrody i kamishibai

Cześć!

Tym wpisem rozpoczynam mój własny dziennik refleksji. Nie wiem jak mi to wyjdzie, ponieważ nigdy nie prowadziłam żadnego rodzaju dziennika dłużej niż przez miesiąc. Liczę na to, że praca nad nim pomoże mi bardziej poukładać myśli, docenić doświadczenia danego tygodnia i wypracować regularność.

Mam na imię Ania. Uwielbiam słuchać muzyki, ale także śpiewać. Jestem też fanką Formuły 1, której sezon zaczął się właśnie w tym tygodniu, więc jestem bardzo podekscytowana tym co będzie działo się na torze w tę niedzielę. Ważną informacją jest również to, że studiuję pedagogikę przedszkolną i wczesnoszkolną.

4 marca w ramach ćwiczeń z edukacji społeczno-przyrodniczej razem z całą grupą wybraliśmy się do Muzeum Przyrody w Olsztynie. Na początku każda z dziewczyn dostała od pani prowadzącej kartki z dwoma zadaniami. Musiałyśmy znaleźć 3 konkretne zwierzęta i odpowiedzieć na pytania dotyczące różnych sytuacji. Ja musiałam zaproponować zajęcia dotyczące wody. Wizyta w muzeum była bardzo interesująca, ponieważ mogłyśmy zobaczyć wiele eksponatów zwierząt - te małe, jak motyle i drobne leśne żyjątka, jak i ogromne, np. łosie, żubry czy orły, których rozmiar szczególnie mnie zdziwił. Zawsze wiedziałam, że te ptaki są naprawdę duże, ale jednak gdy zobaczy się to na własne oczy, dopiero robi wrażenie. Myślę, że takie lekcje w terenie są bardzo wartościowym sposobem przekazywania dzieciom wiedzy, ponieważ pozwalają one uczyć się poprzez samodzielne doświadczanie danego tematu zajęć.

Na wykładzie z tego samego przedmiotu dowiedziałam się czym jest Kamishibai. Krótko mówiąc jest to japońska technika opowiadania historii za pomocą ,,prezentacji" zamkniętej w skrzynce, która wyglądem przypomina teatr. Słuchający widzą obrazy i słyszą głos opowiadającego, który jest schowany za wcześniej wspomnianą skrzynką. Na tych zajęciach słuchaliśmy jak nasza koleżanka opowiadała nam o porach roku. Uważam, że to bardzo ciekawy sposób na pracę z dziećmi. Myślę, że może to pomóc maluchom aktywnie słuchać tego co ma do przekazania nauczyciel.

Ten tydzień minął mi naprawdę szybko, ale pokazał także kolejne kilka metod jakich można użyć, aby urozmaicić pracę z dziećmi. Jest to mały krok w rozwijaniu siebie jako przyszłej nauczycielki i bardzo to doceniam. Cieszę się, że ucząc się na tym kierunku mogę poszerzać swoją wiedzę na tematy, które mnie interesują i będą przydatne w mojej przyszłej pracy.

Do zobaczenia w przyszłym tygodniu!







Komentarze