7. Kontrowersje w book mediach.

Cześć!
Dzisiaj chciałabym podzielić się moją refleksją na temat coraz większej obecności sztucznej inteligencji w naszym życiu.

Sądzę, że AI może być pomocne np. podczas wyszukiwania informacji i jeśli korzysta się z niego z głową to można zaoszczędzić trochę czasu. Mam jednak wrażenie, że ludzie, przez używanie sztucznej inteligencji do najmniejszych drobnostek, coraz bardziej się rozleniwiają. Przez to zapominają, ze poza wygodą powinny mieć znaczenie także samodzielne myślenie i ludzka kreatywność.

Ten drugi aspekt jest szczególnie ważny przy pracy twórczej, o czym niektórzy zapominają.

Zaczęłam o tym myśleć ze względu na ostatnią aferę związaną z polską noblistką, Olgą Tokarczuk, która podczas tegorocznej konferencji Impact’26 w Poznaniu przyznała, że korzysta z AI przy pracy nad swoją twórczością.

Po kilku dniach, w poście na Facebooku wyjaśniła, że nie pisała żadnej swojej książki za pomocą AI, a używała go jedynie do „dokumentowania i sprawdzania faktów”. Natomiast podczas wcześniej wspomnianej konferencji pojawiło się takie zdanie wypowiedziane przez noblistkę:

„Często wprost rzucam maszynie pomysł do analizy z prośbą: »kochana, jak mogłybyśmy to pięknie rozwinąć?«”

Ta wypowiedź wywołała lawinę nieprzychylnych komentarzy w book mediach. Wielu internautów stwierdziło, że literatura i sztuka powinny być tworzone przez człowieka, a nie sztuczna inteligencję, nawet jeśli model językowy jest tylko częścią całej pracy nad książką, czy innym dziełem. Uważam, że jest w tym wiele sensu uwzględniając to, że modele językowe czerpią informacje jedynie z tego, co zostało stworzone wcześniej przez innego człowieka. To sprawia, że praca „twórcza” przestaje być naprawdę twórcza i traci swoją autentyczność.

Cieszę się, że tak wiele osób wyraziło swoją opinię na ten temat, ponieważ widać, że ludziom wciąż zależy na doświadczaniu prawdziwej sztuki, tworzonej z emocjami, przez człowieka. Nie chcę też demonizować nowoczesnych technologii. Uważam, że można korzystać z nich mądrze, a największym problemem jest to, w jaki sposób i w jakiej ilości to robimy. Ale to jest temat na kolejny wpis.

Podsumowując, myślę, że systematycznie trzeba przypominać dzieciom o tym, że jeśli tworzą coś kreatywnego, to nie ma nic złego w inspirowaniu się innymi. Powinny jednak rozwijać przy tym swoją wyobraźnię i nie polegać na AI, a na rzeczach stworzonych przez innych ludzi.

Do zobaczenia w kolejnym wpisie!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

1. Pierwsze refleksje, Muzeum Przyrody i kamishibai

2. Początek wiosny - pierwsze kwiaty i zapach deszczu.

3. Smoki - czy naprawdę mogłyby istnieć?